Wyprawa po wyprawkę, czyli wspólne decyzje finansowe - Finansiaki

  • #4 – 5 klasa
  • #6 – 7 klasa
  • #budżet domowy
  • #kieszonkowe
  • #porady

Wyprawa po wyprawkę, czyli wspólne decyzje finansowe

Dzieci w wieku wczesnoszkolnym często dysponują swoim kieszonkowym, z którego mogą finansować swoje zachcianki (np. słodycze czy zabawki). Zaspokajanie potrzeb dziecka (np. kupno ubrań czy podręczników) pozostaje w gestii rodziców, jednak starsze dzieci mogą, a nawet powinny współuczestniczyć w decyzjach finansowych dotyczących wszystkich swoich spraw – w tym również potrzeb.

Dzieci w wieku wczesnoszkolnym często dysponują swoim kieszonkowym, z którego mogą finansować swoje zachcianki (np. słodycze czy zabawki). Zaspokajanie potrzeb dziecka (np. kupno ubrań czy podręczników) pozostaje w gestii rodziców, jednak starsze dzieci mogą, a nawet powinny współuczestniczyć w decyzjach finansowych dotyczących wszystkich swoich spraw – w tym również potrzeb.

Pierwsze decyzje finansowe, w których współuczestniczą dzieci, zapadają wcześniej niż się nam wydaje – dziecko chce, wskazuje tę czy inną zabawkę. Po pewnym czasie rozumie, że nie może mieć wszystkiego, co więcej – pojmuje, że rzeczy kupuje się za pieniądze i można ich mieć określoną ilość. Dzieci w wieku szkolnym zwykle miewają już swoje pieniądze – czy to z kieszonkowego, czy to otrzymane na przykład w formie prezentów od dziadków. Towarzyszą temu oszczędzanie na większe wydatki i w pełni suwerenne decyzje finansowe... Ale to wszystko „na niby”. W szczególności w rodzinach, gdzie nie brakuje pieniędzy na potrzeby, dziecko niemalże do progu emocjonalnej i intelektualnej dojrzałości w bardzo ograniczonym stopniu podejmuje decyzje dotyczące potrzeb. Co najwyżej – w wieku nastu lat zaczyna intensywniej negocjować dobór garderoby.

W rezultacie wielu ludzi wchodzi w dorosłe życie, a przynajmniej – osiąga wiek, w którym mogłoby nie tylko wydawać, ale i zarabiać pieniądze, uczestnicząc w bardzo niewielu decyzjach o realnych konsekwencjach. Tymczasem dziecko w tym wieku potrafi podejmować racjonalne decyzje, a także powinno znać i rozumieć siłę nabywczą pieniądza. Jeżeli zadbaliśmy o edukację finansową, kiedy dziecko było młodsze (np. wprowadzając kieszonkowe, ucząc oszczędzania i po prostu rozmawiając o pieniądzach), jest ono w pełni gotowe, aby brać udział w finansowych decyzjach dotyczących własnych potrzeb. Dlatego warto dziecko w wieku licealnym uczynić pełnoprawnym partnerem decyzji finansowych dotyczących rzeczy niezbędnych – takich na przykład, jak szkolna wyprawka.

Dziecko musi mieć podręczniki, strój na WF, zeszyty, pomoce naukowe, plecak. Jednak, jak każdy rodzic wie, jest tu pewne pole manewru i możliwość alokacji środków: plecak może być tańszy lub droższy, tenisówki markowe lub niekoniecznie… Nastolatek powinien móc te decyzje podjąć samodzielnie i – co ważne –  korzystając z całościowego skończonego budżetu, a nie dotacji celowych na poszczególne elementy. Ćwiczenie „jak kupić tani plecak, żeby zostało ze stówki wręczonej przez tatę” rozwija co prawda pewne umiejętności finansowe, ale nie w skali, na jaką nastolatek jest intelektualnie i emocjonalnie gotowy.

Stopień swobody, jaki damy dziecku w tego rodzaju decyzjach finansowych, powinien być uzależniony od naszej gotowości do  poniesienia konsekwencji potencjalnie błędnych wyborów. Wyprawa po wyprawkę będzie szczególnie edukacyjna, jeżeli nie będzie „dogrywki”, a nasze dzieci będą musiały przez cały rok radzić sobie z tym, co kupiły. Możemy oczywiście wymagać, aby na liście zakupów znalazły się rzeczy niezbędne, jednocześnie pewne pozycje pozostawiając w stu procentach do decyzji dziecka. Opcjonalny może być na przykład strój gimnastyczny. Jeżeli dziecko nie wyrosło z zeszłorocznego i jest gotowe nosić go dalej, powinniśmy mu pozwolić zrezygnować z tego zakupu i zainwestować zaoszczędzone pieniądze inaczej. Dajmy jednocześnie do zrozumienia, że na „opcjonalne” zakupy dodatkowych pieniędzy w tym roku nie będzie.

Aby zapobiec poważniejszym problemom, warto wspólnie stworzyć listę potrzeb, wpisując na nią rzeczy, które uważamy za niezbędne, i zobowiązać dziecko do kupienia ich w pierwszej kolejności, ale samodzielnie. Tu również bowiem jest pole do wyboru – pewna liczba zeszytów jest konieczna, ale przecież zeszyty bywają droższe i tańsze.

Wyprawa po wyprawkę może być więc pierwszymi prawdziwie dorosłymi zakupami naszego dziecka – powodem do dumy i satysfakcji. Warunkiem sukcesu jest jednak świadoma edukacja finansowa od najmłodszych lat – jeżeli ją zaniedbaliśmy, nie powinniśmy nastolatka rzucać na aż tak głęboką wodę.

artykuły

Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie, przy al. Jana Pawła II 17, 00-854 Warszawa, zarejestrowana w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr. KRS 0000008723, utworzony na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 11 kwietnia 1988 r. w sprawie utworzenia Banku Zachodniego we Wrocławiu (Dz. U. z dnia 1 lipca 1988 r.) NIP 896-000-56-73 o kapitale zakładowym i wpłaconym 1 020 883 050 zł.

Wykorzystujemy pliki cookies aby ulepszać zawartość i funkcje serwisu. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich zapisywanie.

Dowiedz się więcej o celu i czasie przechowywania oraz możliwości zmiany ustawień plików cookies w przeglądarce internetowej. Więcej o plikach cookies

Zamknij komunikat o cookies